Strona 1 z 5

Emulatory - co o nich sądzicie?

PostNapisane: 18 paź 2004, o 08:13
przez cycek
Co myślicie na temat emulatorów? Gracie na nich, czy raczej hołdujecie zasadzie, ze gry zatracają klimat na emulatorach?

PostNapisane: 18 paź 2004, o 17:42
przez Mario
Emulatory to nie to samo, ale na pewno są potrzebne, bo nie sposob miec wszystkich konsol jakie powstały. Czasem jednak mijają sie z celem - np. game boya - na kompie gierki wydają ci sie do bolu popierdułkowate a na konsolce gra sie bardzo przyjemnie..

PostNapisane: 18 paź 2004, o 19:04
przez TheNaturat
szczerze się przyznam, że nigdy nie używałem emulatora i jakoś nie czuję potrzeby, ażeby zmieniać taki stan rzeczy... mam x'a, kompa i to mi wystarcza... a jak będe sobie chciał pograć w coś z ps2 to pójdę do qmpla i już...

PostNapisane: 22 paź 2004, o 07:56
przez Słoik
ja w ogole nie trawie emulatorow, odbieraja one klimat konsolek..

PostNapisane: 25 paź 2004, o 20:55
przez Marlon
hehe wychodzi na to ze emulatory są be i nikt na nich nie gra bo imo tez odpbieraja one przyjemnosc z oryginalnej gry. Na pewno są potrzebne, ale ja akurat nie korzystam..

re. Emulatory...

PostNapisane: 1 lis 2004, o 21:53
przez Pawus
Emulatory>>>dobra rzecz, ale nie na dłuższą mete.
Troche można pograć, ale nie po paru godzinach gry nudzą sie...
Ale emulatory GameBoya [haha] :lol: :lol: :lol:

PostNapisane: 4 lis 2004, o 20:22
przez Ildefons
Ja tesh mam kilka emulatorow (NES,SNES,GBA,GBC) ale ich nie uzywam.Troche mi sie to nudzi,czasami popykam,ale to gora 15 minut.Wedlug mnie emulatory to dobra rzecz,bo zawsze mozesz przejzec gierkie przed jej kupnem(dotyczy PSX i N64)

PostNapisane: 6 sty 2005, o 17:17
przez pozmu
Ok, przejdźmy do rzeczy. Myślę, że emulatory to bardzo fajna sprawa. Przede wszystkim dają nam one możliwość obcowania z oprogramowaniem przeznaczonym pierwotnie na sprzęty, które są już dziś niedostępne - chodzi tu zarówno o stare, mało popularne konsole jak i automaty. Popularność emulatorów, nakręcana dodatkowo przez takie wspaniałe serwisy jak np. emu-makii sprawia, że gry na emulowane platformy nie będą nigdy zapomniane... Ja osobiście nie gram na emulatorach zbyt wiele, ale wynika to nie z niechęci do nich, a natłoku gier na współczesne, fizycznie posiadane przez mnie platformy sprzętowe. Niemniej jednak muszę przyzna, że swego czasu ostro nawalałem w Gran Turismo na epsxe i muszę powiedzieć, że grało się super fajnie. No właśnie, kolejny plus emulatorów to występujący czasem skok jakościowy w "odtwarzaniu" gier - np. na takim emulatorze Playstation możemy sobie włączyć grę w rozdzielczości 800x600 i z rozmywaniem tekstur (z dodatkiem w postaci ostrego "migania" no ale nic nie jest doskonałe). Muszę powiedzieć, że po dłuższym kontakcie z emulowanym GT1 kontakt z GT2 na prawdziwym PS-ie (a właściwie PS2) był dla mnie szokiem - w oryginale piksele są tak wielkie, że mimo największych chęci nie dałem rady w to pograć więcej niż 10 minut (niedawno wyczytałem, że GT2 ma grafę gorszą niż GT1 - prawda to? rozdzielczość raczej w obu jest identyczna). Wiele emulatorów pozwala także na zabawę w trybie multiplayer przez sieć lokalną/ globalną - np. wspomniany tu już epsxe pozwala grać w psx-owe winning eleven przez Internet. Jednak emulatorem, który jak do tej pory wywarł na mnie największe wrażenie jest Pocket NES, emulator NES-a pracujący na platformie Gameboy Advance! Naprawdę cudownie jest od czasu do czasu pyknąc sobie w piłkę z miniaturowym Kuniem... No i mozna kolekcję klasyki zawsze mieć przy sobie :).

PostNapisane: 23 mar 2005, o 19:51
przez Sarge
Na pewno granie na emulatorach to nie to samo, co na "macierzystej" konsoli. Sprawdzają się jednak idealnie na sprawdzenie jakiegoś tytułu np. na GBA przed zakupem oryginalnego 'karta'. Poza tym mało kto może sobie pozwolić na zakup każdej konsoli na rynku; ewentualnie nie opłaca się to tej osobie robić przykładowo dla jakiejś jednej, docelowej gry. Muszę też przyznać, że jakoś granie na emulatorze nie przyciągnęło mnie jeszcze nigdy na zbyt długo. Krótkie posiedzenia, właściwie dla relaksu - tak, ale będę trzymał się przy zdaniu, że zwykły program napisany na PC nie może mi zastąpić tradycyjnej konsoli, czy innego sprzętu do grania.

PostNapisane: 25 mar 2005, o 13:26
przez damek82
Ja bez emulatorów bym się chyba popłakał. Wprawdzie używam ich tylko do emulacji gier na automaty i NeoGeo (konsole raczej nie) ale kurcze, tam jest przecież cała masa miodu to wyjedzenia. Emulator to podstawa.

PostNapisane: 11 kwi 2005, o 21:39
przez mar+wa.mewa
Chlopie! to samo chcialem napisac.
Do monentu zakupu iXa tyralem NeoGeo
i FinalBurn non-stop. Eh te sesje na dwa pady
w Aliens vs Predator czy Samurai Shodown 4, mniam!

PostNapisane: 11 kwi 2005, o 22:10
przez klopotek29
mam kilka emulatorów napiecu..ale..hmmm.pogrywa na nich raczej mój syn... mam też emulatorki na PS2 ,mam tu na myśli snestation albo emulator segi genesis...ii w tym przypadku ja często szarpie w retro...emulacja jest fajna....ale szlak mnie trafia kiedy wchodzę na stronkę bodajrzę najwiekszą rodzimą ze zbiorem torrentów ,koleś wstawia GTA SAn ANDREAS na PS2 a kolesie to zasysają z nadzieją że sobie pograją na niby to działającym na piecu emulatorze PS2...hehe...komentarze też są przednie.pozdro...PS2 the best... :)