Onlygames.pl | Serwis Konsolowy, recenzje gier, konsole | PlayStation 3, Xbox 360, Wii, PSP, 3DS, DS, PS2, strona o konsolach

------------------------------------
Kana OnlyGamespl na YouTube:

Zdjęć w galerii: 13936
Ilo wiadomości: 8315
Ilo artykułw: 1798
Pozna Game Arena 2016 & Warsaw Games Week 2016 - wideo-relacja z imprez | Przedstawiamy Wam wideo-relację z dwóch najwaniejszych tegorocznych imprez growych. Sprawdźcie koniecznie.
Uncharted 4: Kres Złodzieja - recenzja [PS4] Murawany kandydat do tytułu "Gry Roku 2016"? Sprawdźcie w naszej wideo-recenzji.
Castlevania: Symphony of the Night - Strefa Retro [PSone, Sega Saturn] Kiedyś niedoceniona, a po latach uznana za jedną z najlepszych produkcji 32-bitowej ery. Czy słusznie?
Nintendo Wii - poradnik kolekcjonera | W kolejnym "Poradniku kolekcjonera" gościmy Nintendo Wii. Kompletny poradnik opisujący Wam który model konsoli wybrać i jakimi akcesoriami warto się zainteresować.
PES 2017 - recenzja [PS4, Xbox One] Czy tegoroczna edycja Pro Evolution Soccer wróciła wreszcie w pełni na właściwe tory? Sprawdźcie w naszej wideo-recenzji.
Game Boy Advance - poradnik kolekcjonera | Który model konsoli jest najlepszy? Jakich gier szukać? Na te i inne pytania dotyczące GBA odpowiadamy w kolejnym poradniku.
PlayStation 4 PRO - recenzja [PS4] Przed Wami szczegółowy test PS4 PRO - najnowszej konsoli Sony. Warto kupić? Czy warto przesiąść się ze starej PS4? I jak moc PS4 Pro przekłada się na gry?
PlayStation 4 PRO - unboxing | Rozpakowanie nowiutkiego zestawu z PS4 PRO (konsola debiutowała w naszym kraju 10 listopada). Zobaczcie jak prezentuje się sprzęt (wg Sony) dla "profesjonalnych" (?) graczy...
Mass Effect 3 - recenzja PlayStation 3Xbox 360PC

Dawno temu w odległej galaktyce… Wiem, miało być o Mass Effect, ale przyznacie, że jeśli porównywać tą serię do czegoś innego, to pierwszą rzeczą, jaka przychodzi na myśl są właśnie Gwiezdne Wojny Gorge’a Lucasa. „Trójka” dla nas, graczy ma być czymś na wzór tego, czym dla kino-maniaków jest „Powrót Jedi”. Ma ona głęboko wbić się w pamięć wszystkich swoich miłośników, w epicki sposób pokazać ostatnią przygodę komandora Sheparda i definitywnie zamknąć wątki z poprzednich części. Czy ostatnia część kosmicznej sagi rzeczywiście będzie stanowić godne zakończenie całej serii i czy tym razem Shepard wie, na co się porywa?!

Mass Effect w 2008 zaatakował raczkującego jeszcze wtedy Xboxa 360 jak grom z jasnego nieba i z miejsca został okrzyknięty przez fanów jednym z najciekawszych uniwersów, jakie pojawiły się w ciągu ostatnich kilku lat. Już pierwsza część serii udowodniła, że w produkcji wykreowanej przez BioWare drzemie spory potencjał i może w przyszłości stać się kurą znoszącą złote jaja. I tak się stało! „Efekt Masy” daleko wykroczył już poza konsole i pecety, a książki, komiksy i innego rodzaju twory poszerzające wiedzę o świecie ME goszczą w niemalże każdym sklepie. Jednak zauważcie, że każda rzecz związana z tym uniwersum w mniejszy lub większy sposób przygotowała graczy do wydarzeń, jakie rozgrywają się w „trójce”. A mianowicie do ataku Żniwiarzy.



Jeszcze na długo przed przystąpieniem do ratowania wszechświata przed najeźdźcami, czeka Was pierwsza, dosyć ważna decyzja. Waszym oczom ukażą się trzy warianty rozgrywki do wyboru – akcja, RPG oraz fabuła. O ile te dwa ostatnie różnią się od siebie tylko trudnością potyczek i o wiele większym wpływem statystyk oraz ekwipunku na grę, tak to pierwsze rozwiązanie to ukłon w stronę fanów intensywnej rozwałki. Decydując się na ten tryb gracz ogranicza swą rolę wyłącznie do pociągania za spust. Za wszystko inne zadba automat – w tym za wybór ścieżki w każdej cut-scence (standardowo Idealisty albo Renegata) oraz odpowiednie rozdysponowanie punktów doświadczenia. Na szczęście wybór, jaki tutaj dokonacie można zmienić w zasadzie w każdej chwili – wystarczy pogrzebać trochę w opcjach. Widać więc, że BioWare wprowadzając trzy różne style gry chciało trafić w serca zarówno fanów pierwszej jak i drugiej części serii. I cholera, jeśli już nawet taki kompromis kogoś nie zadowala, to chyba możemy przekreślić plany stworzenia produkcji, która trafi w gusta wszystkich graczy.



Tuż po tym gra przerzuci Was do ekranu tworzenia postaci. W tym miejscu stworzycie swojego herosa od podstaw, dobierając płeć, wygląd zewnętrzny, życiorys i co najważniejsze profesję. Te ostatnie pozostały niemalże niezmienione od czasów poprzednich odsłon. Szturmowiec standardowo zaskoczy wrogów wykonując śmiercionośną szarżę biotyczną. Żołnierz po raz kolejny stanie się istnym czołgiem siejącym zamęt na polu bitwy dzięki mistrzowskiemu władaniu bronią palną. Adept z kolei dzięki swym biotycznym mocom jest w stanie miotać armiami przeciwników jak szatan. Oprócz wymienionych profesji powracają także inżynier (umiejętności technologiczne), szpieg (defensywny styl walki) i szturmowiec (hybryda żołnierza i adepta). Wszystkie wymienione klasy zostały wyposażone w nową zabawkę nazwaną „Omni-ostrze”, które zmienia wygląd w zależności od profesji danej postaci. Zapomnijcie więc o używaniu łokcia – dzięki temu „scyzorykowi” Shepard staje się śmiertelnym zagrożeniem w walce wręcz. Nie dość, że może porządnie przemodelować facjatę delikwenta, gdy ten podejdzie za blisko, to na dodatek jest w stanie wyprowadzić efektowny i niezwykle skuteczny atak z zaskoczenia (czając się za osłoną).

Kreator tworzenia bohatera zapyta Was również, czy chcecie rozpocząć historię zupełnie nową postacią, czy wolicie kontynuować zabawę Shepardem, którego przeszłość kształtowaliście przez dwie poprzednie części. A warto importować zapisy z „dwójki”. W wersji kanonicznej autorzy zastąpili kilka znanych twarzy innymi, więc nie ma możliwości powspominania z nimi „starych, dobrych czasów”. Jeśli jednak dobrze zabezpieczyliście swoje save’y to nie ma powodów do obaw. Chyba, że coś Wam nie wyszło podczas misji samobójczej w Mass Effect 2



Już na samym początku twórcy postanowili sprzedać graczom soczystego liścia w twarz rzucając ich w sam środek piekła. Żniwiarze, rasa mitycznych niezwykle zaawansowanych technologicznie maszyn, wraz z najazdem na Ziemię rozpoczęła kolejny cykl powtarzający się już od dawien dawna. Ile dokładnie? Przypuszczam, że tego nawet najstarsi górale nie wiedzą. Tak czy inaczej, cykl polega na wyniszczeniu całego organicznego życia, w imię wyższych celów. Tym razem jednak ten złowieszczy plan stoi pod dużym znakiem zapytania. Na swej drodze „kosiary” napotkają bowiem dzielnego komandora, który pociągnie za sobą całą kosmiczną brać, żeby wspólnie przegnać łobuzów psujących zabawę na ich placu zabaw zwanym galaktyką. Oczywiście, aby zdobyć przychylność innych ras Shep będzie musiał standardowo iść na układ „przysługa za przysługę”. Nierzadko również zostanie zatrudniony jako kurier do przekazania jakichś dóbr, czy informacji. Na szczęście to ostatnie dotyczy wyłącznie zadań pobocznych, których swoją drogą jest ogrom. Według twórców główny wątek fabularny w Mass Effect 3 jest odrobinę dłuższy niż ten z „dwójki”. Z tego co wykazały moje własne obserwacje mogę Was zapewnić, że w deweloperzy w tym przypadku mówili prawdę. Przejście głównego wątku wraz z częścią misji pobocznych zajęło mi plus minus 30 godzin i nie żałuję żadnej z nich. Zadania popychające fabułę do przodu zabiorą Was na kilkanaście różnych planet, wywołają huśtawkę nastrojów i uwierzcie, nie raz zaskoczą nagłymi zwrotami akcji. To właśnie podczas ich trwania zmierzycie się twarzą w twarz z dwustumetrowymi monstrami oraz zostaniecie postawieni przed naprawdę ciężkimi decyzjami. I wreszcie to dzięki nim poznacie bohatera Cytadeli, pierwsze ludzkie widmo, czy po prostu Sheparda z bardziej ludzkiej strony.

Strona artykuu: [1]  [2]  [3]    
Dodaj komentarz
do tego artykułu
Komentarzy: 6
Twj kod:
(Przepisz w odpowiednie pole)
Nick*:
E-mail:
Kod*:
Tre*:
* - pola wymagane.
Tenen
wtorek, 27 marzec 2012r.
Obiecuję sprawdzić, nawiasem mówiąc świetna recenzja :) Nie mogę się doczekać kiedy dorwę się do gry.
Iirooniia
środa, 28 marzec 2012r.
Nie bede chyba oryginalny jezeli napisze, ze zakonczenie ssie. A wlasciwie ostatnie minuty i wybory. Gra rewelacyjna, czad do potegi, a kiedy wbilem do ostatniej lokacji i ukazuje mi sie to i owo (kto gral ten wie) plus kretynskie wyboru to mnie cofnelo. Wszystko byloby takie super i w ogole, gdyby nie to co tam ujrzalem. Nic nie trzyma sie kupy (po co mi to wszystko co robilem; kazdy, doslownie KAZDY quest, setki rozmow z postaciami, sejwy z perfekcyjnym przejscie na paragon z jedynki, to samo z dwojki, plus DLC nawet, a tu taka kaka). 70 godzin na liczniku, wszystko zrobione na perfect paragon i czyms takim mnie poczestowano w zakonczeniu. Zeby to bylo jakos poprowadzone (sceny z Normandia nie wiadomo gdzie, dezercja czy co, Cytadela, chyba nawet pol galaktyki wysadzilem wg. tego co w Mass Effect 2 w dodatku Arrival pokazano i inne ), budowa Tygla nie wiadomo po co skoro \"ktoś\" mi mowi, ze juz ....kto gral ten wie;-) I po calym udanym wystepie Sheparda jako (w koncu) bardziej ludzkiej postaci, nie widzimy u niego zadnej checi do dialogu, jakiejs walki, wykorzystania tego calego paragonu, ktory to na maksa uzupelnielm (a ktory to zawsze byl wykorzystywany w najciezszych sytuacjach, no fakt, tutaj tylko chopdzi o galaktyke, lepiej wykorzystywac paragon / renegade do zdobycia medi-gelu za darmo, co tam galaktyka). \"OK, dobra, zgadzam sie, wybieram jedna z trzech debilnych sciezek, spoko\". Nawet nie pogadal. Dziur w zakonczeniu wiecej niz...no wlasnie, w poprzednich odslonach tego praktycznie nie bylo! Scenariusze i historie byly perfekcyjne, a tutaj mowimy o zakonczeniu calej trylogii. Znowu byla masa obietnic jaki to wplyw wszystko bedzie mialo granie w poprzednie odslony i w ogole. I o ile w calej grze wyboru sa dramatyczne miejscami, rewelacyjne wrecz (szczegolnie majac sejwy z poprzednich odslon, multum zmiennych postaci w danych lokacjach), tak ten ostatni, najwazniejszy to kpina. Gre koncze drugi raz bo jest swietna, ale licze na jakis epilog, czy cos w tym stylu (teoria indoktrynacji pasi mi jak ulal, na necie pelno tego do poczytania:-)).
philipo
środa, 28 marzec 2012r.
Przyjemny tekst, miło się czytało ;)
nikt
środa, 28 marzec 2012r.
Ładnie Paweł
Piotrek
czwartek, 29 marzec 2012r.
Irooniia - zawsze w trylogiach jest tak że bardzo trudno je zakończyć i dogodzić graczom. Fani chcą swoje a dostają co innego taki los:). Dla mnie Mass Effect to jedna z najlepszych serii tej generacji. Do zakończenia jeszcze nie doszedłem (troche mnie straszysz;) ale i tak wielki szacunek dla twórców za to co stworzyli.
mbt shoes
niedziela, 27 pazdziernik 2013r.
womens calloway golf shoes Mass Effect 3 - recenzja | Onlygames.pl mbt shoes http://cuedspeech.org/mbt-shoes.asp

UID: 4007
Okadka/art:
Tytu:
Mass Effect 3
Developer: BioWare
Gatunek: akcja / RPG
Data wydania:
EUR: 09/03/2012
USA: 06/03/2012
JAP: 15/03/2012
Poziom trudnoci:
średni (3/5)
       

Strony zaprzyjanione

- ZOBACZ TUTAJ              
Kana³ RSS
Materiay zawarte w serwisie onlygames.pl s objte prawem autorskim i nie mog byw caoci
lub we fragmentach kopiowane, powielane oraz rozprowadzanie bez zgody ich autorw!